Tragiczny wypadek w Orzeszu: 36-latek zginął na miejscu, sprawca był pijany
W piątek w Orzeszu pijany kierowca Dacii wymusił pierwszeństwo i doprowadził do śmiertelnego wypadku. 36-letni motocyklista zginął na miejscu. Apelujemy o trzeźwość za kierownicą!
Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16.00 w Orzeszu, na skrzyżowaniu ulic Żorskiej i Szkolnej. Kierujący samochodem osobowym marki Dacia, wykonując manewr skrętu, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu motocykliście. W wyniku zderzenia 36-letni motocyklista poniósł śmierć na miejscu.
Jak ustalili policjanci z mikołowskiej komendy, 32-letni kierowca Dacii miał w organizmie ponad promil alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze. Na miejscu zdarzenia wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak pomimo wysiłków ratowników, życia motocyklisty nie udało się uratować.
Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę i bezwzględną trzeźwość. Motocykliści są szczególnie narażeni na poważne skutki wypadków, dlatego kierowcy samochodów powinni zachować szczególną ostrożność przy zmianie pasa ruchu, skręcaniu czy rozpoczynaniu manewrów. Z kolei motocykliści powinni dostosować prędkość do warunków panujących na drodze i zachowywać bezpieczny odstęp od innych pojazdów.
Alkohol za kierownicą to niewybaczalna lekkomyślność, która może doprowadzić do tragedii. Pijany kierowca ma wydłużony czas reakcji, zaburzoną koordynację i trudności z oceną sytuacji na drodze. Pamiętajmy – jeśli piliśmy, nie wsiadajmy za kierownicę. Chwila nieuwagi lub błędna decyzja może kosztować czyjeś życie.
Źródło: policja.gov.pl