Wypadki 21.08.2026

Tragiczny wypadek w Orzeszu: 36-latek zginął na miejscu, sprawca był pijany

W piątek w Orzeszu pijany kierowca Dacii wymusił pierwszeństwo i doprowadził do śmiertelnego wypadku. 36-letni motocyklista zginął na miejscu. Apelujemy o trzeźwość za kierownicą!

Komenda Powiatowa Policji w Mikołowie

Rymera 1, 43-190 Mikołów

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16.00 w Orzeszu, na skrzyżowaniu ulic Żorskiej i Szkolnej. Kierujący samochodem osobowym marki Dacia, wykonując manewr skrętu, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu motocykliście. W wyniku zderzenia 36-letni motocyklista poniósł śmierć na miejscu.

Jak ustalili policjanci z mikołowskiej komendy, 32-letni kierowca Dacii miał w organizmie ponad promil alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze. Na miejscu zdarzenia wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak pomimo wysiłków ratowników, życia motocyklisty nie udało się uratować.

Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę i bezwzględną trzeźwość. Motocykliści są szczególnie narażeni na poważne skutki wypadków, dlatego kierowcy samochodów powinni zachować szczególną ostrożność przy zmianie pasa ruchu, skręcaniu czy rozpoczynaniu manewrów. Z kolei motocykliści powinni dostosować prędkość do warunków panujących na drodze i zachowywać bezpieczny odstęp od innych pojazdów.

Alkohol za kierownicą to niewybaczalna lekkomyślność, która może doprowadzić do tragedii. Pijany kierowca ma wydłużony czas reakcji, zaburzoną koordynację i trudności z oceną sytuacji na drodze. Pamiętajmy – jeśli piliśmy, nie wsiadajmy za kierownicę. Chwila nieuwagi lub błędna decyzja może kosztować czyjeś życie.

Źródło: policja.gov.pl

PJ

Piotr Jurewicz

Redaktor działu miejskiego; opisuje transport i bezpieczeństwo, zawsze z naciskiem na fakty i kontekst.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.